piątek, 8 maja 2015

22. Majówka na Zamku Książ - part 2.

Ciąg dalszy relacji z tegoż cudownego miejsca i festiwalu tam odbywającego się.


Miniatura Zamku Książ znajdująca się przed Zamkiem Książ ;)

A więc przechodzimy do przepięknych tarasów zamkowych, gdzie wiosną zakwitają tulipany, azalie, rododendrony czy irysy. Wiadomo, że festiwal jest takim czasem, kiedy na zamku pojawia się masa turystów. Ale kiedy spaceruje się po tarasach, nagle te dzikie tłumy zwiedzających przestają istnieć. Cały świat się wycisza, a ja odpływam w barwach i zapachach.



Z pewnością utrzymanie tych ogrodów to ogrom pracy, ale myślę, że ludzie tam pracujący, nie narzekają. To wszystko, jak kolorystycznie te tysiące tulipanów jest ponasadzanych obok siebie, jak utworzone są labirynty i jakie są kompozycje kwiatów, krzewów z architekturą, robi niezwykłe wrażenie. Widać, że wszystko jest doskonale przemyślane, zaplanowane i wykonane. Można się pokusić o stwierdzenie, że jest tam iście perfekcyjnie! Na pewno się z nami zgodzicie. Popatrzcie tylko ;)




Tulipany fioletowe, żółte, czerwone, różowe, białe <3











Tarasy



Zakupy! Powiększona została kolekcja lilii o nowe rodzaje.


Nie mogłam się powstrzymać :p



Karolina

poniedziałek, 4 maja 2015

21. Majówka na Zamku Książ - part 1.

W sobotę miałam już wrzucać posta dotyczącego naszych piękności - tulipanów, ale po odwiedzeniu Zamku Książ w Wałbrzychu i odbywającego się tam XXVII Festiwalu Kwiatów i Sztuki, muszę koniecznie Wam to pokazać. Być może ktoś z Was też tam był. 


Wystawy odbywały się w najpiękniejszych salach i komnatach zamkowych, gdzie przedstawiane były girlandy kwiatów oraz imponujące aranżacje florystyczne. Była tam także największa Narodowa Wystawa Bonsai , która robiła ogromne wrażenie. Zresztą, dla kogoś kto zakochał się po obejrzeniu tego wszystkiego, była możliwość zrobienia zakupów, a do tego potrzebny był grubo wypchany portfel :)
Jednak wystawy to nie wszystko. Jakże huczny festiwal to także występy artystyczne, pokazy, tańce, wykłady oraz przeróżne warsztaty m.in. formowania drzewek bonsai oraz florystyczne dla najmłodszych.

Nie wiedziałam na co patrzeć, było tak pięknie. Zresztą popatrzcie, bo co tu dużo pisać. 

Relację rozdzielam na co najmniej dwie części, ponieważ chcę pokazać jaaak najwięcej z tego cudownego miejsca. 

Wystawa Bonsai








Aranżacje florystyczne w salach zamkowych











Te storczyki same wręcz prosiły się, aby je kupić!


I coś dla fanów motoryzacji także :)


Ja jestem oczarowana!

A w następnym poście o zniewalających tarasach zamkowych, także zapraszam serdecznie!


Karolina

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

20. Uroczo? ;>

Przyznajcie, że jak wchodzi się czyjegoś do domu, to mimowolnie zwraca się uwagę jak prezentuje się samo wejście. To podświadomie powoduje lepszy nastrój czy zwiększoną sympatię do domowników, gdyż widać, że dbają o dobrą prezentację i samopoczucie swoje i swoich gości także.

Co się zmieniło u nas przed domem? Zrobiło się najzwyczajniej uroczo :)


W donicach z terakoty znalazły się iglaki - żywotnik, uformowany w kulkę, w towarzystwie żółto-fioletowych bratków z czarnymi środkami. A w koszyczkach wiklinowych żółte bratki z czarnymi środkami. I taką oto kompozycję stworzyłyśmy po obu stronach drzwi. 






Podoba się Wam? ;)

czwartek, 23 kwietnia 2015

19. SADzimy part 1.

Miło jest wyjść wiosną czy latem, przespacerować się wokoło domu lub do sadu, i wcinać świeżo zerwane owoce z drzewka.

Ogólnie rzecz biorąc napaliliśmy się w tym roku mocno właśnie na drzewka i krzewy owocowe. Mamy bardzo duży teren przy domu, a dodatkowo także łąkę za domem, dlatego poszaleliśmy odrobinę i zrobiliśmy trwalszą inwestycję.


To co rośnie sobie już od kilku, a nawet więcej lat to borówki amerykańskie, oczywiście jabłonie, śliwa, porzeczki i czarne i czerwone, agrest. Nie mam pojęcia nawet czy wszystko wymieniłam. W sadzie za domem znajdują się również maliny i grusza.


Co do 'inwestycji'. Na wpół egzotycznie, na wpół klasycznie.




Brzoskwinie - bardzo lubią ciepłą, żyzną i przepuszczalną glebę; powinny być osłonięte od wiatru, ale w miejscach słonecznych; owoce każdy chyba jadł; jedynym problemem w strefie klimatycznej Polski są możliwe wiosenne przymrozki, na które kwiaty brzoskwini są delikatne, jednakże odmiana ta prawdopodobnie jest bardziej wytrzymała; trzeba je pielęgnować i dbać o nie - nawozić (potrzebują odpowiednio dodatkowej dawki azotu), przycinać (nie wcześniej niż na początki IV).


Jagoda kamczacka - bardzo łatwa w uprawie; wegetacja bardzo wczesna (na początku marca pojawiają się pąki kwiatowe, a owoce można zbierać nawet przed truskawkami); roślina długowieczna; poleca się sadzenie obok siebie odmian równocześnie kwitnących, ponieważ jest to roślina obcopylna; mrozoodporna; nie jest atakowana przez choroby roślin i szkodniki; czyli jednym słowem smacznie, zdrowo i bezproblemowo :)


Jagoda goji - mówi się, że jagody goji to najzdrowsze owoce świata, jej regularne spożywanie prowadzi do poprawy stanu zdrowia (na cholesterol, regulację układu trawiennego, na ostrość widzenia, wspomaga układ odpornościowy, poprawia potencję, ogólnie działa na kondycję fizyczną, a co najważniejsze OPÓŹNIA PROCESY STARZENIA); jest mega mrozoodporna; lubi gleby żyzne i przepuszczalne; zabawne jest jak powinno się ją zbierać - NIE MOŻNA zbierać rękoma, chyba że od razu do buźki w wiadomym celu, owoce należy strząsać z krzaka do pojemnika, ponieważ dotknięcie palcami powoduje czernienie miąższu.


To była ta część egzotyczna. O klasykach sadowniczych innym razem.

A Wy macie jakieś ciekawe owocujące odmiany? 


Karolina.

niedziela, 19 kwietnia 2015

18. Wiosna, wiosna!

Po trochę ponad półrocznej przerwie wracamy z wiosenną siłą i motywacją. 

Mimo że temperatura chwilowo jeszcze nie zaprasza wiosny tutaj w tereny podgórskie, ale na pewno widać jej oznaki. Oczywiście trzeba było jednak jej odrobinę pomóc. I tak w ogrodzie zaszły niewielkie zmiany oraz pojawiły się pewne nowości. 

Rozwinęła się nie tylko strona ciesząca oko, ale także ta, która będzie dbać o nasze podniebienia. O tym jednak w kolejnych postach.

Jak twierdzą górale, gdy pojawią się na halach sasanki, wiosna na dobre zagości w przyrodzie. Trzymam górali za słowo i czekam na tę prawdziwą ciepłą wiosnę.



Żonkile, żonkile, żonkile :) 

miniaturki ^^

Wiecie, że? Żonkil i narcyz to ten sam kwiat. Różnica polega na tym, że narcyz to nazwa botaniczna, a żonkil potoczna. Nazwę 'żonkil' stosuje się najczęściej do określenia narcyzów z pojedynczym kwiatem, którego przykoronek jest trąbkowaty.

Ciemiernik - 'świeżaczki' u nas w ogrodzie.

 Hiacynty, prymulki.. <3


Forsycja


Tulipany czekają już na swoją kolej ;p

Karolina.